Zdjęcie z kursu taternickiego

COACHING & WSPINANIE W WARSZAWIE!

           Zobacz!

 

Zasada PRICE-leczenie świeżych kontuzji

 

Zasada PRICE to kodeks postępowania po wystąpieniu kontuzji. Oczywiście nie chodzi tu o złamania czy urazy czaszki, ale o powszechne stłuczenia, naderwania, przeciążenia i tym podobne dolegliwości, które łatwo rozpoznać poprzez pojawiający się ból i opuchliznę.
Jej nazwa pochodzi od skrótu kolejnych kroków.
 

P – protection (zabezpieczyć)
R – rest (odpoczynek)
I -   ice (lód)
C – compression (ucisk)
E – elevation (unieść)

 

Krok P – zabezpieczenie


Zależy od rodzaju i miejsca kontuzji. Zwichniętą nogę wkładamy w łupki, skasowany palec unieruchamiamy za pomoca bandaża. Generalnie chodzi o to aby poprzez ruch i dalsze obciążenia nie pogłebiać kontuzji.

 

Krok R – odpoczynek


Niby oczywiste – uszkodzonej kończyny nie obciążamy dodatkowo. Przy niewielkich kontuzjach zalecenie to jest jednak często łamane, np. wspinamy się z bolącym palcem, czy łokciem. Postępowanie takie prowadzić może do przewlekłej kontuzji i długiego leczenia.

 

Krok I – lód


Schładzanie, i to schładzanie w określony sposób to podstawa skutecznego leczenia świeżych kontuzji. Powoduje ono odpłynięcie krwi z tkanek co uniemożliwia powstawanie stanu zapalnego. Najlepiej schładzać lodem. Lód przykładamy w miejscu urazu, na skórę zabezpieczoną np. bandażem. Nie należy stosować okładów na gołą skórę – może prowadzić to do odmrożenia naskórka.

Schładzamy w następującym rytmie:


1 dzień – 1/2h lód, 1 1/2h przerwa
2 dzień – 1/2h lód, 3 1/2h przerwa
3 dzień – 1/2h lód, 5 1/2h przerwa

 

Schaładznie jest istotne przez pierwsze 3 dni po pojawieniu się kontuzji. Potem nie ma już większego sensu.

Na rynku dostępne są również maści chłodzące, które nieco upraszczają całą procedurę, szczególnie pierwszego dnia. Jednak skuteczność lodu jest największa.

Pod worek z lodem możemy zastosować np. reparil + maść heparynową oraz zimny okład z altacetu.

 

Krok C – ucisk


Uzyskiwany poprzez bandażowanie kończyny. Ma na celu, podobnie jak schładzanie, odpływ krwi z uszkodzonych tkanek. Zawsze bandażujemy od dołu do góry, lub jak kto woli 'w kierunku serca'. Czyli od czubka palca do dłoni, od stopy do kolana, etc.

 

Krok E – unisienie


Skontuzjowaną kończynę warto trzymać lekko uniesioną. Zatem leżymy z nogą na poduszce, albo chodzimy z reką na temblaku. Powód – znowu identyczny, krew odpływa z uszkodzonej kończyny i nie wywiązuje się stan zapalny.

 


Designed and created by
Piotr Poniedziałek