Zdjęcie z kursu taternickiego

COACHING & WSPINANIE W WARSZAWIE!

           Zobacz!

 

Teoria asekuracji

KLUCZOWE POJĘCIA W TEORII ASEKURACJI

 

WSPÓŁCZYNNIK ODPADNIĘCIA

 

Kluczowym pojęciem, jeśli chodzi o ocenę tego jak groźny będzie potencjalny lot, jest współczynnik odpadnięcia. Współczynnik ten określa siłę udaru jaka zadziała na wspinacza podczas lotu.

Obliczamy go jako stosunek długości lotu wspinacza do długości liny pracującej, czyli tej, która bierze udział w hamowaniu lotu. Lina pracująca biegnie od przyrządu asekurującego do miejsca dowiązania lotnika.

 

Wspinacz prowadzący wyciąg wyszedł 10 metrów nad stanowisko. Na wysokości 3 metrów założył punkt przelotowy. Niestety zanim zdążył założyć następny przelot – odpadł. Wspinacz wyszedł zatem 7 metrów ponad punkt przelotowy i poleciał w dół 14 metrów. Znalazł się zatem 4 metry pod stanowiskiem. Współczynnik odpadnięcia w tym przypadku wynosi:

 

WO= (długość lotu) 14 / (długość liny pracującej) 10 = 1.4

 

Odpadnięcie o współczynniku wyższym (równym) od 1 uznajemy za ciężkie.

 

Zauważmy że współczynnik może przyjmować wartości od nieco ponad 0 do 2. Nieco ponad zero kiedy wspinacz odpada tuż nad przelotem robiąc jedynie lekki 'przysiad' na linie. Siły działające wówczas są bardzo mizerne i trudno nawet mówić o jakimkolwiek szarpnięciu. Lot o współczynniku 2 jest lotem szalenie groźnym, przy którym działają potężne siły. Lot taki może zdarzyć się gdy wychodząc nad stanowisko nie założymy żadnego punktu przelotowego i odpadniemy. Wówczas długość naszego lotu jest dwa razy dłuższa od długości wybranej liny, a więc spadamy pod stanowisko tyle ile nad nie wyszliśmy.
Loty o współczynniku wyższym od jedności są poważnym testem dla naszego układu asekuracyjnego. Drugą bardzo istotną zasadą jest zakładanie zawsze punktu przelotowego tuż nad stanowiskiem. Jest to tzw. punkt ochronny, który zabezpiecza nas przed groźbą wystąpienia WO=2. Zauważmy, że wychodząc dosłownie metr nad stanowisko bez przelotu taki właśnie współczynnik już nam grozi.

 

SIŁA UDARU

 

Siła udaru, odczuwana jako szarpnięcie na zakończenie lotu, zależy w głównej mierze od współczynnika odpadnięcia. Zależy ona również, jak pisaliśmy przy okazji omawiania sprzętu wspinaczkowego, od parametrów liny (patrz rozdz. liny). Wbrew temu co mówi zdrowy rozsądek, jedynie w minimalnym stopniu zależy ona od długości lotu. Zatem cięższy jest lot 3 metry ze współczynnikiem 2 niż lot 10 metrów ze współczynnikiem 0.4. Dzieje się tak dlatego, że lina i układ asekuracyjny zdołają pochłonąć dużą część energii, która przy wysokim współczynniku odpadnięcia zadziała bezpośrednio na nas. Oczywiście długi lot o tym samym współczynniku co krótki będzie zawsze mniej przyjemny bo wzrośnie impuls siły a więc jej czas oddziaływania na nasz organizm, ale z punktu widzenia naszego zdrowia i bezpieczeństwa nie ma to wielkiego znaczenia. Z drugiej strony wiadomo jednak, że długi lot stwarza większe ryzyko poturbowania się o sterczące elementy skały. A więc starajmy się latać krótko z jak najmniejszym współczynnikiem! Siła udaru zależy również od metody asekuracji.

 

ASEKURACJA STATYCZNA

 

Największe siły działają przy stosowaniu asekuracji statycznej, a więc gwałtownym zablokowaniu liny tuż po odpadnięciu wspinacza. Droga hamowania jest przy tej metodzie krótka (równa chwilowemu rozciągnięciu liny). Statyczną asekurację stosować można przy solidnym układzie asekuracyjnym. Asekurować statycznie trzeba również tam gdzie dłuższy lot groziłby uderzeniu w półkę skalną lub w glebę. Asekuracja statyczna wskazana jest również w terenie połogim, i kominkach. Długi lot w takich warunkach mógłby zamienić nas w materiał na kotlety mielone.

 

ASEKURACJA DYNAMICZNA

 

Polega na łagodnym hamowaniu poprzez kontrolowane wypuszczanie pewnej ilości liny, którą stopniowo blokujemy coraz mocniej. Siły działające wówczas są dużo mniejsze. Asekurację dynamiczną stosujemy wtedy gdy nasze punkty asekuracyjne są niepewne.
Błędem jest również prowadzenie jak najdłuższych wyciągów. Wychodząc na całą długość liny skazujemy się na asekurację statyczną i wysokie siły w układzie. Dlaczego? Jeśli wychodzimy na całą długość liny nasz partner nie będzie już miał na dole ani grama wolnego sznura, który mógłby posłużyć mu do przepuszczenia go przez przyrząd, a tym samym zmiękczenia lotu. Nie mówiąc o tym, że ciężko jest znaleźć dogodne miejsce na stanowisko po wyczerpaniu całego luzu na linie – zwykle trzeba zakładać je mając do dyspozycji przynajmniej kilka metrów wolnej liny na dole.

 

Różnica między asekuracją statyczną i dynamiczną jest taka jak różnica między gwałtownym wciśnięciem hamulca w samochodzie (gdzie droga hamowania jest krótka a nas rzuca na przednią szybę), a hamowaniem pulsacyjnym (gdzie hamujemy dłużej, ale siedzimy komfortowo w fotelu).


Designed and created by
Piotr Poniedziałek